Około 20 lat temu nasz największy klient – krajowa piekarnia – odświeżył całą linię produktów. Nasza ówczesna maszyna drukarska, przystosowana tylko do trzech kolorów, nie była gotowa na nowe, czterokolorowe etykiety. Zamiast stracić klienta lub szukać podwykonawców, sami zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy czwartą sekcję.
To zadziałało. I stało się punktem zwrotnym:
Dziś ten sam duch napędza nasze technologie fleksograficzne i indywidualne rozwiązania opakowaniowe.
Zrozumieliśmy, że konkurowanie na nasyconym rynku wymaga czegoś więcej niż niskich kosztów. Potrzebowaliśmy inżynierii – w sprzęcie, oprogramowaniu i systemach.
Nasz multidyscyplinarny zespół modyfikował maszyny, dodając więcej kolorów, sekcji i funkcjonalności. Osiągnęliśmy wyższą wydajność przy niższych inwestycjach – i szybciej niż rynek. Pozwoliło nam to zachować elastyczność w sektorze, w którym dwaj giganci kontrolowali 60% fleksografii wąskowstęgowej.
Ostatecznie przeszliśmy od strategii niskich kosztów do różnicowania. Zamiast kopiować standardy rynkowe, tworzyliśmy inżynieryjne rozwiązania dla niszowych potrzeb:
Stworzyliśmy własne systemy suszenia UV LED, zanim przyjął je rynek. Byliśmy pierwszymi, którzy opracowali termozgrzewalne banderole papierowe. W naszym laboratorium tworzymy próbki funkcjonalnych powłok barierowych.
„Druk to nie magia, to nauka. Moje wykształcenie fizyka nauczyło mnie kontrolować zmienne, zamiast liczyć na szczęście.” – Liutauras Jablonskas, Dyrektor.
Inżynieria w Leoprint przeniosła się z maszyn na systemy, z systemów na przepływy pracy, a z przepływów pracy na ludzi.
Wniosek: Nasz proces to nasz produkt
Największą innowacją w Leoprint nie jest maszyna drukarska ani laminat. To proces, który zbudowaliśmy – kultura zintegrowanej inżynierii opartej na nauce. W ten sposób zamieniamy ograniczenia w możliwości. I właśnie dlatego nasi klienci kupują nie tylko opakowania, ale inżynieryjną pewność.
Nie tylko drukujemy; analizujemy, dostosowujemy i projektujemy rozwiązania, które działają na szybkich liniach. Przeanalizujmy Twój przypadek.

Zastąpiliśmy plastik recyklingowalnym papierem barierowym, zaprojektowanym do bezbłędnej pracy na szybkich maszynach pakujących przy zachowaniu odczucia premium.

Alternatywa z papieru recyklingowalnego (PAP 22), pasująca do mechaniki folii plastikowych – zero utraty prędkości i kosztownych modyfikacji maszyn.

Dowód, że monomateriały mogą wyglądać premium. Opracowaliśmy powłokę barierową, która zachowuje okres przydatności i umożliwia skomplikowany druk fleksograficzny.

Zastąpiliśmy plastik recyklingowalnym papierem barierowym, zaprojektowanym do bezbłędnej pracy na szybkich maszynach pakujących przy zachowaniu odczucia premium.

Alternatywa z papieru recyklingowalnego (PAP 22), pasująca do mechaniki folii plastikowych – zero utraty prędkości i kosztownych modyfikacji maszyn.

Dowód, że monomateriały mogą wyglądać premium. Opracowaliśmy powłokę barierową, która zachowuje okres przydatności i umożliwia skomplikowany druk fleksograficzny.

Stworzyliśmy papier barierowy 70g (PAP 22). Pracuje z pełną prędkością produkcyjną przy zawartości plastiku <5%, odblokowując najniższą stawkę ROP.
Druk to nie magia, to fizyka. Kontrolujemy zmienne, abyś Ty nie musiał.